Stadion Lechii przy ulicy Piłsudskiego doczeka się przebudowy. Szczecinecki ratusz szuka projektanta przebudowy bieżni.
Obiekt Ośrodka Sportu i Rekreacji, powszechnie zwany stadionem Lechii (od nazwy grającego tu klubu), dziś służy głównie piłkarzom. Ale ma pełnowymiarową, 400-metrową bieżnię. Niestety, żużlową z wszystkim jej mankamentami: w lecie się kurzy, po deszczach jest grząsko no i generalnie mało ekologicznie.
– Od lat moim marzeniem jest, aby Lechia służyła także lekkoatletom i miała bieżnię z prawdziwego zdarzenia – mówi Dariusz Mazur, dyrektor szczecineckiego OSiR. I miasto robi pierwszy krok w tym kierunku ogłaszając właśnie przetarg na zaprojektowanie przebudowy bieżni stadionu.
Jakie są założenia? Oczywiście pożegnamy żużel. – Chcemy, aby bieżnia miała poliuretanową nawierzchnię, powszechnie zwaną tartanem – szef Ośrodka dodaje, że miejsca wystarczy na 6 torów. – Tak, aby można było rozgrywać sprinty na 60 i 100 i 110 metrów przez płotki i naturalnie biegi na dłuższych dystansach. Przy okazji chcielibyśmy także doprowadzić instalację elektryczną i postawić po dwa słupy oświetleniowe co pozwoliłoby na treningi wieczorową porą.
Z uwagi na słabonośny teren konieczne będzie szczegółowe rozpoznanie warunków gruntowo-wodnych. – Zależnie od wyników badań projektant zaproponuje odpowiednie rozwiązania i technologię posadowienia bieżni – mówi Ernest Kłosowski, dyrektor Wydziału Inwestycyjnego Urzędu Miasta Szczecinek.
Mając gotowy projekt (powinien powstać jeszcze w tym roku) miasto będzie mogło umieścić przebudowę bieżni w planach inwestycyjnych i zabiegać do dofinansowanie.
Stadion z ponad 60-letnią historią
Stadion Lechii – zbudowany w latach 60. XX wieku – przy ulicy Piłsudskiego przez kilkadziesiąt lat był świadkiem wielu wydarzeń, nie tylko sportowych. Kawał historii Szczecinka… Teren między ulicami Piłsudskiego, Szczecińską a jeziorem Trzesiecko wykorzystano podczas powiatowej wystawy rolniczej w roku 1954. Stanęła tam wówczas drewniana hala wystawowa, z której potem przez 50 lat korzystali szczecineccy akrobaci. Na tyłach hali urządzono plenerową prezentację maszyn rolniczych, zwierząt hodowlanych i plonów.
W następnej dekadzie włodarze miasta wpadli na pomysł przeznaczenia podmokłych błoni na tereny sportowe i rekreacyjne. Jak na lata 60. nowy stadion był nowoczesny. Oprócz samego stadionu z widownią, spikerką i wieżą z zegarem powstała bieżnia (żużlowa), skocznia w dal, rzutnia itp. Tuż obok wzniesiono korty tenisowe. Obiekt na ziemnych trybunach z betonowymi stopniami mógł pomieścić około 5-6 tysięcy widzów. A bywało, że znacznie więcej, chociażby podczas triumfalnej wizyty w Szczecinku aktorów serialu „Czterej pancerni i pies”, którzy objeżdżali Polskę niesieni powodzeniem filmu. Stadion pękał wówczas w szwach. Tak samo, jak na koncertach z okazji Rajdu Szlakiem Zdobywców Wału Pomorskiego. W roku 1985 na stadionie była meta jednego z etapów kolarskiego Tour de Pologne.
Od tej pory stadion popadał w coraz większą ruinę. Problemem okazały się pokłady tzw. gytii, czyli nasiąknięte wodą pozostałości po istniejącym tu kiedyś jeziorze – kreda i glina. Powodowały one, że ciężkie elementy – trybuny, spikerka, zegar – zapadały się w ziemię. Nawet płyta boiska była miejscami pozapadana i piłkarze biegali raz pod górę, to znowu w dół. Na przełomie 2003 i 2004 roku odciążono teren rozbierając betonowo-ziemną koronę, zostawiając ziemne boisko i żużlową bieżnię.
Nieco później miasto wykonało nową płytę boiska. Przy okazji tej inwestycji okazało się, że biegnący pod płytą kolektor burzowy z betonowych rur był zarwany. Przez całe lata część deszczówki lała się do ziemi podmywając i tak fatalne grunty pod stadionem. Uszkodzenie naprawiono i – w połączeni z odciążeniem terenu o rozbiórce trybun – boisko i bieżnia są już stabilne.





Foto: arciwum/GRYF.tv-SW
Biuro Prasowe i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta














