Strona główna Bez kategorii 40  lat po wybuchu w Czarnobylu. Szczecinek pił płyn Lugola

40  lat po wybuchu w Czarnobylu. Szczecinek pił płyn Lugola

Kadr z serialu HBO

26 kwietnia 1986 roku doszło do największej katastrofy elektrowni atomowej w historii. W radzieckim Czarnobylu (obecnie Ukraina) uszkodzeniu uległ jeden z reaktorów RBMK. Radioaktywna chmura powędrowała w powietrze – na północ i zachód kontynentu. Nie ominęła też Szczecinka. 

Władze ZSRR próbowały ukryć katastrofę. Jednak wydarzenie było nie do ukrycia. W Polsce podniesiono alarm dwa dni później, a 1 maja jak gdyby nic się nie stało, mieszkańcy Szczecinka uczestniczyli w tradycyjnym pochodzie, wcześniej pijąc płyn Lugola. Podawano go przede wszystkim dzieciom. Jednak dorośli też się „załapali” (na tzw. „coca colę z ZSRR”). Płyn serwował m.in. Szpital Wojskowy 58 batalionu medycznego 20 Dywizji Pancernej przy ul. Polnej – obecnie Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Lekarska). 

– Była to największa w historii medycyny akcja profilaktyczna dokonana w tak krótkim czasie. W ciągu zaledwie trzech dni 18,5 mln ludzi wypiło płyn Lugola, ponieważ akcją zostały objęte nie tylko dzieci – wspominał prof. Jaworowski w wywiadzie dla „Polityki” (prof. Zbigniew Jaworowski, nieżyjący już specjalista w dziedzinie skażeń promieniotwórczych).

Dlaczego specyfik ten zalecano po katastrofie w Czarnobylu? We wspomnianym wywiadzie dla „Polityki” prof. Jaworowski zwracał uwagę na niebezpieczeństwo związane z radioaktywnym jodem 131.

 – Dlatego najważniejsza wiadomość, którą chciałem przekazać władzom, brzmiała: trzeba jak najszybciej podać dzieciom stabilny jod, by uchronić je przed rakiem tarczycy – opowiadał naukowiec.

Dziś, po krótkim epizodzie wojennym (zbrojna napaść Rosji na Ukrainę), Czarnobyl znów jest w rękach Ukraińców.

GRYF.tv – SW

Foto: Kadr z serialu HBO „Czarnobyl”