Obchodów Święta Konstytucji 3 Maja nie mogło zabraknąć również w Szczecinku, gdzie na placu Wolności upamiętniono upamiętniono też Juliana Chodoruka, Bronisława Kopacza i Antoniego Lewańskiego – organizatorów zakazanej przez władze demonstracji w 1946 roku. Obchody poprzedziła tradycyjna msza święta w Kościele Mariackim.
Oprócz złożenia wiązanek pod tablicą upamiętniającą wspomniany protest, niedzielne wydarzenie uzupełniło przemówienie wiceburmistrza Macieja Makselona. Przed ratuszem nie zabrakło pocztów sztandarowych szkół oraz służb mundurowych. Poza władzami miejskimi obecne były również m.in. dwie posłanki z naszego regionu, przedstawiciele Powiatu na czele ze wicestarostą Danielem Rakiem i przewodniczącym rady Markiem Bulczakiem, a także włodarze pozostałych gmin naszego regionu.
Przypomnijmy, że Konstytucja 3 Maja obowiązywała tylko przez rok, a zaborcy odpowiednio zadbali o to, by obchodzenie święta jej proklamacji było niemożliwe. Dopiero po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Sejm Ustawodawczy 29 kwietnia 1919 roku uznał dzień 3 maja za święto narodowe.
Po II wojnie światowej obchody tego święta odbyły się tylko raz – w roku 1946. Uroczystościom towarzyszyły wówczas manifestacje w wielu polskich miastach, w tym również w Szczecinku. Patriotyczny zryw obywateli spotkał się wtedy z licznymi represjami ze strony władzy komunistycznej. Jak już wspominaliśmy, nad Trzesieckiem najwyższą cenę zapłacili za to organizatorzy miejscowych uroczystości – Julian Chodoruk, Bronisław Kopacz oraz Antoni Lewański – których komuniści najpierw aresztowali, a następnie dwóch pierwszych skazali na odpowiednio 6 i 7 lat więzienia. Na szczęście, pomimo surowego wyroku, skazańcy nie odbyli całej zasądzonej kary. Dzięki Ustawie amnestyjnej z 22 lutego 1947 r. wymiar ich kary został zmniejszony, dzięki czemu w maju 1949 r. Julian Chodoruk znów cieszył się wolnością, a Bronisław Kopacz więzienne mury opuścił pół roku później.
PRZEMÓWIENIE BURMISTRZA
Szanowni Państwo, drodzy mieszkańcy Szczecinka!
Spotykamy się dziś na szczecineckim Placu Wolności w promieniach słońca, które z pewnością zachęcają nas do odpoczynku i oddania się naszemu „narodowemu sportowi” – relaksowi przy grillu w gronie najbliższych. Jednak Państwa obecność tutaj świadczy o tym, że pamięć o fundamentach naszej państwowości jest silniejsza niż chęć majówkowego wypoczynku. Jesteśmy tu, aby oddać hołd ojcom Konstytucji 3 Maja – Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, Ignacemu Potockiemu, Hugonowi Kołłątajowi oraz Stanisławowi Małachowskiemu. To oni w 1791 roku stworzyli dokument, który stał się pierwszą w Europie i drugą na świecie ustawą zasadniczą, symbolem nowoczesności i dążenia do wolnego, silnego państwa.
Nasze spotkanie to także akt pamięci o bohaterach lokalnej historii. W 1946 roku, gdy komunistyczne władze zakazały obchodów 3 maja, w Szczecinku odbyła się jedna z największych manifestacji w kraju. Przybrała ona niezwykle wymowną formę konduktu pogrzebowego, na którego czele niesiono trumny z napisem „3 Maja”, symbolizujące pogrzebanie swobód obywatelskich w Polsce. Za ten odważny manifest patriotyczny najwyższą cenę zapłacili organizatorzy: Bronisław Kopacz, Julian Chodoruk oraz Antoni Lewański. Bronisław Kopacz i Julian Chodoruk zostali skazani na 3,5 roku więzienia, udowadniając, że wierność ideałom wymagała wtedy ogromnego hartu ducha.
Obchodzimy to święto w niezwykle trudnym i niebezpiecznym momencie historii. Bestialska agresja Rosji na Ukrainę brutalnie zaburzyła nasze poczucie bezpieczeństwa międzynarodowego i przypomniała, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Niepokój budzą również inne punkty zapalne na mapie świata – tragiczna sytuacja w Strefie Gazy oraz destabilizujące działania Iranu, które rzucają cień na stabilność całego globu. Wszystko to pokazuje, jak ważne są nasze sojusze w ramach NATO i Unii Europejskiej, dzięki którym nasze granice pozostają bezpieczne. Te sytuacje podkreślają także, że wewnętrzne niepokoje w kraju czy regionie mogą przynieść tragiczne konsekwencje – także o charakterze globalnym.
Historia uczy nas, że Rzeczpospolita upadła nie tylko przez siłę sąsiadów, ale przede wszystkim przez wewnętrzne spory, rozbicie, knucie i partykularne interesy. Dziś potrzebujemy lokalnych patriotów, którzy na wzór tych ze Szczecinka z 1946 roku, potrafią iść pod prąd, naprzekór krytyce, by budować silną wspólnotę. Taką, jaką udało się zbudować przez kilka ostatnich dni, kiedy cała Polska żyła akcją na rzecz dziecięcych pacjentów onkologicznych.
W XVIII wieku stawką była cała ojczyzna. Dzisiaj naszą wielką odpowiedzialnością jest także nasza mała ojczyzna – Szczecinek. To tu, na poziomie naszych ulic i osiedli, musimy uczyć się współdziałania. Naszym obowiązkiem, niezależnie od politycznych podziałów i osobistych ambicji, jest szukanie dróg do porozumienia dla dobra społeczności lokalnej. Pamiętajmy, że silna i bezpieczna Polska nie może istnieć bez stabilnych i dobrze zarządzanych samorządów, w których to mieszkańcy decydują o swoim losie.
Niech to święto będzie dla nas impulsem do refleksji: co każdy z nas może zrobić, by nasze miasto i nasze państwo były silniejsze? Wybierajmy współpracę zamiast kłótni, budujmy wspólnotę zamiast murów. Tylko działając razem, zasłużymy na wdzięczność przyszłych pokoleń.
Wiwat Konstytucja! Wiwat Szczecinek! Wiwat wolna Polska!














